Kategorie
Bez kategorii

Sąd daje nagrodę za zdradę kobiecie, która zniszczyła rodzinę. Historia prawdziwa nr 312

Mam dwójkę dzieci – córka 13 lat i syn 10,5 roku. W grudniu 2020 roku złożyłem pozew o rozwód z powodu zdrady żony (dowód ze śledztwa detektywistycznego) oraz z moimi kontaktami – dwa pełne weekendy i każda środa po szkole do czwartku i miejscem zamieszkania przy matce, czyli w moim domu. Zatem także przy mnie.

Nie chcę stracić kontaktu z dziećmi, a żona zaprzecza zdradzie i nie chce się wyprowadzić. Mieszkamy we wspólnym domu. Żona złożyła odpowiedź na pozew, w którym zaprzeczyła zdradzie oraz wniosła o kontakty dwa razy w miesiącu dla mnie (sobota 11.00 -niedziela 16.00).

W czerwcu 2021 roku wniosła o zabezpieczenie alimentów w kwocie po 3000 PLN na dziecko argumentując to moimi wysokimi zarobkami, które zmanipulowała podając PIT z 2019 (w którym dostałem jednorazową odprawę w związku z likwidacją miejsca pracy) jako PIT 2020, dodatkowo skłamała iż nie łożę na dzieci od stycznia 2021 roku.

W nagrodę za zdradę wg sądu cztery tysie miesięcznie od Taty dla pani się należą

Ku mojemu zaskoczeniu na posiedzeniu niejawnym sąd przyznał zabezpieczenie w kwocie po 2000 zł na każde z dzieci. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że rzeczywiście kwota wydaje się wysoka ale ponieważ tyle zarabiam to jest jak najbardziej słuszna. Zażalenie poziome z aktualnymi zarobkami, udokumentowanym dbaniem o dzieci (pranie, sprzątanie, odrabianie lekcji, gotowanie, wspólne wakacje) zostało oddalone.

Niestety żona wniosła teraz o zabezpieczenie całkowitej władzy rodzicielskiej oraz miejsce zamieszkania przy matce. Na świadków powołała swoich rodziców. Żona uzasadnia swój wniosek wieloletnim zaangażowaniem ze swojej strony w proces wychowawczy. Wg niej zawsze była rodzicem tzw. pierwszoplanowym oraz moim złym wpływem na syna.

Boję się bardzo, że tym razem sędzia też będzie stronnicza. Proszę o kontakt.

Kategorie
Nauka

Agresja i przemoc kobiet – badania naukowe

Niewłaściwe zachowanie kobiet nie znajduje często odpowiedniej reakcji w społeczeństwie.

Utarło się, że kobiety raczej trzeba chronić, niż się przed nimi bronić. Okazuje się jednak, że kobiety potrafią być bardziej okrutne od mężczyzn zwłaszcza w swoich “konkurencjach koronnych”: niszczenia reputacji, insynuacji, rozsiewania plotek czy też alienowania rodzicielskiego (znęcanie się nad dzieckiem i najczęściej tatą (lub innymi bliskimi) polegające na psychicznym lub fizycznym izolowaniu ich od siebie). Zdarzają się też czyny skrajnie haniebne, egzystencjonalnie ostateczne, jak ten, który dotyczy naszej patronki Hani z Kłodzka.

Dlatego chcemy Państwa zaprosić do ankiety, która może być wstępem do szerszych i dokładniejszych badań naukowych (o ile znajdą się w Polsce odważni naukowcy).

Czy była stosowana wobec Ciebie agresja lub przemoc ze strony kobiety?Wybierz jedną z pięciu możliwych odpowiedzi (badania naukowe)
Kategorie
Interwencje

Narzeczona postanawia działać. Chce pomóc alienowanemu partnerowi cd. + nasza odpowiedź (Sprawa 265)

Dziękuję bardzo za poradę i pomoc.

Mam jeszcze pytanie dotyczące terminów wizyt dzieci. Matka dzieci nie zgadza się na wydawanie dzieci w określonym terminie, tym samym nie stosując się do wyroku sądu. Zdarzają się jednak sytuacje, że w zamian za to wyznacza inny termin – kompletnie nie mający nic wspólnego z regularnymi wizytami. Co zrobić w takim przypadku?

Mój narzeczony wcześniej korzystał z każdej takiej okazji, żeby tylko spędzić czas z synami, ale jest manipulacja matki. Czasami te terminy pokrywają się z terminami kiedy mamy już jakieś plany, mimo to wiele razy były zmieniane, żeby mógł się zobaczyć z dziećmi.

Mamy podejrzenie, że matka dzieci robi to po prostu tylko dlatego, żeby w sądzie powiedzieć, że wyznaczyła termin alternatywny, ale ojciec dzieci z niego nie skorzystał. Narzeczony chciał uniknąć “wpadki” przed sądem i stawiał się po dzieci. Jak taka sytuacja jest postrzegana w ogóle przez sąd? Czy powinien korzystać z takich możliwości czy raczej nie?

Z jednej strony chce zabierać dzieci nawet poza terminem (mimo, że jest to obciążające, bo zawsze matka dzieci wszczyna jakąś awanturę), ale drugiej strony nie chce ulegać manipulacji. Wyrok sądu powinien być ważniejszy w takiej sytuacji, ale czy rzeczywiście jest?

Nasza odpowiedź:

W sytuacji, gdy matka wyznacza inny termin spotkania, Sąd niestety ale może potraktować to przychylnie, gdyż matka pokazuje jakieś swoje starania, żeby spotkanie nie przepadło. I będzie robić wrażenie na Sądzie, że współpracuje w celu odrobienia utraconego spotkania.

Zagrożenie grzywną za utrudniane kontaktów i udowodnienie celowości i zamiaru działania matki jest kluczowe. Zbierajcie na to dowody; świadków, nagrania i zrzuty ekranów z wiadomości. Nie zgadzajcie się też na każdą propozycje ze strony przeciwnej, zwłaszcza w ostatniej chwili. Niestety ale musicie uzbroić się w cierpliwość. Ojciec, jeśli zgadza się na spotkania w innym terminie wyznaczonym przez matkę, pokazuje przed Sądem, że jest dla dziecka elastyczny i potrafi poświecić plany, aby zobaczyć dziecko. Wykazuje tym wielkie zaangażowanie i bezkonfliktową/ugodową postawę.

Pamiętajcie to matka tworzy sztuczny konflikt i utrudnia spotkania i to do Was należy wykazanie tego przed Sądem, do którego w pierwszej kolejności zgłaszacie wniosek o zagrożenie karą.

Kategorie
Interwencje

Nasza odpowiedź (Sprawa 265)

Przede wszystkim należałoby zacząć od złożenia wniosku o zagrożenie karą grzywny za niewykonywanie kontaktów z dzieckiem. np. zagrożenie 1000 zł za każdy utrudniony lub niezrealizowany kontakt. Jeśli takie ostrzeżenie nie zmieni nic w zachowaniu pozwanej trzeba wystąpić z wnioskiem o nakaz grzywny. Jeśli pozwana nie zapłaci, wtedy należy rozpocząć egzekucje u komornika.


Także można złożyć wniosek w wydziale cywilnym o naruszenie dóbr osobistych Pani narzeczonego w postaci utrudniania kontaktów z małoletnim wynikających z orzeczenia Sądu.
Jeśli zagrożenie oraz nakazy grzywny nie poskutkują. Proponowałabym złożyć wniosek o zmianę miejsca pobytu dziecka, z uwagi na to, że pozwana zagraża dziecku, nie stosuje się do orzeczeń Sądu, wpływa demoralizująco i jest źródłem konfliktu.

Opinia SN – 27 Listopada 2014r – BSAI-021-365/14:

“Celowe działanie jednego z rodziców który dąży do udaremnienia wszelkich prób zawarcia porozumienia pragnąć aby władza została jemu powierzona jest zwykle sprzeczne z dobrem dziecka i może (powinno) doprowadzić do orzeczenia odmiennego od oczekiwanego przez tego rodzica.”
“Brak reakcji sądu na ujawnioną w toku postępowania niewłaściwą postawę rodzica i pozostawienie takiemu rodzicowi pełnej władzy rodzicielskiej stanowi naruszenie zarówno istotny, jak i celu przepisu art 58 par 1 i 1a k.r.o., na co zwraca się uwagę w literaturze przedmiotu”.

Ponadto możecie państwo zgłosić na Policji lub bezpośrednio w Prokuraturze (lepiej) przemoc psychiczną (znęcanie) polegające na utrudnianiu lub uniemożliwianiu przez matkę (osobę fizyczną) spotkań z osobą bliską (Art. 207. [Znęcanie się] § 1. KK).

Kategorie
Interwencje

Narzeczona postanawia działać. Chce pomóc alienowanemu partnerowi (Sprawa 265)

Sytuacja dotyczy mojego narzeczonego, który jest po rozwodzie. Jego była żona od czasu rozwodu nie chce wydawać dzieci, ponieważ… sama nie wie dlaczego (najprawdopodobniej, aby zrobić na złość).

Po krótce opiszę sytuację, jednak jest to naprawdę niewielki ułamek sytuacji jakie mają miejsce.

Mój narzeczony zdecydował się na rozwód między innymi ze względu na agresywne zachowanie swojej ówczesnej żony. Zachowywała się w stosunku do niego w sposób co najmniej nieodpowiedni, wyzywając, niszcząc rzeczy, wybijając szyby w drzwiach, uderzanie w niego różnymi przedmiotami, a gdy wpadała w szał również okładała go pięściami.

Sam rozwód był dość ciężki, ponieważ była żona mojego narzeczonego uciekała się do różnych manipulacji, udawała ofiarę, podczas gdy nękała mojego narzeczonego wizytami, telefonami o różnych porach dnia i nocy oraz ciągłymi SMSami i wiadomościami głosowymi, w których groziła oraz szantażowała mojego narzeczonego (sprawa została zgłoszona do prokuratury i jest w trakcie). Zanim doszło do rozwodu minęły dwa lata, ze względu na ciągle zmieniane zdanie przez pozwaną.

Na pierwszej rozprawie narzeczonego zostało wydane zabezpieczenie kontaktów z dziećmi, ale zdarzały się sytuacje, że matka nie pozwalała widywać się dzieciom z ojcem. Obecnie dzieci mają 6 i 4 lat i od czasu rozwodu widziały się z ojcem tylko kilka razy i to na warunkach postawionych przez matkę (w ciągu ok. 6 mc). Każdy z nas myślał, że kiedy dojdzie do rozwodu, wyrok będzie prawomocny to emocje opadną i dzieci będą mogły widywać się z ojcem, niestety tak się nie stało, a nawet sytuacja się pogorszyła, ponieważ niewydawanie dzieci jest robione z premedytacją.

Według zabezpieczenia mój narzeczony powinien dostawać dzieci co drugi weekend w sobotę od 10 do 16 oraz niedzielę od 10 do 16. Przez sytuację materialną jaką mój narzeczony miał podczas rozwodu (wynajmował pokój) sąd uznał, że dzieci mogą być wydawane tylko na dzień bez nocowania, za to w wakacje są konkretne daty, od kiedy do kiedy dzieci mogą być na noc u ojca. Sąd również uznał, że dzieci są bezpieczne w obecności ojca i nie miał on obowiązku wskazywania adresu pod jakim będzie przebywał z dziećmi, ale prawa rodzicielskie ma ograniczone w związku z konfliktem z byłą żoną. Pierwotnym powodem nie wydawania dzieci był rzekomy brak kontaktu z ojcem dzieci, dlatego była żona naciskała na podanie numeru telefonu. Nadmienić muszę, że przy każdym odbiorze oraz odprowadzaniu dzieci była żona coś komentuje, często jest agresywna względem mojego narzeczonego, przeklina, pluje, wiąże się to z licznymi interwencjami policji co oczywiście widzą dzieci. Po kilku miesiącach naciskania o podanie numeru telefonu, mój narzeczony założył numer specjalnie do kontaktów z dziećmi i podał swojej byłej żonie, aby mogła wydawać mu dzieci. Mój narzeczony myślał, że jeżeli wyciągnie rękę to w końcu coś się zmieni. Niestety nic bardziej mylnego, do spotkania z dziećmi doszło tylko w jeden weekend. Telefon „dla dzieci” zrobił się telefonem do wylewania frustracji, kolejnych wiadomości o charakterze nękającym oraz obrażającym.

W rzeczywistości była żona mojego narzeczonego ma bardzo duży problem z tym, że on kogoś ma, chociaż do naszego spotkania nigdy nie doszło, bardzo często jestem obrażana a groźby są kierowane również w moją stronę.

Po pewnym czasie matka dzieci zaczęła wymuszać na narzeczonym podanie adresu zamieszkania i to nawet nie chodziło o adres pod jakim będą przebywać dzieci tylko konkretnie o nasz adres zamieszkania. Nie chcemy go podawać, ponieważ nauczeni doświadczeniem jesteśmy więcej niż pewni, że pod naszym mieszkaniem może dochodzić do różnych nieprzyjemnych sytuacji, a my nie chcemy dosłownie, aby z naszego domu robiono patologię.

To jedyne miejsce gdzie dzieci mogą tak naprawdę odpocząć, nie ma żadnych interwencji policji, nie ma krzyków, złości, przekleństw, nie chcemy im zabierać tego bezpieczeństwa.

Wizyty ojca z dziećmi są naprawdę bardzo sporadyczne, ostatnio widzieli się ponad miesiąc temu i widzę jak mój narzeczony tęskni za dziećmi. Obserwując dzieci kiedy były u nas zauważyłam, że są bardzo zastraszone (np. matka dzieci nie pozwalała nawet podać mi ręki na przywitanie, ani na mnie patrzeć), mój kontakt z nimi jest bardzo zachowawczy, ponieważ chcę dać im czas.

Ze względu na tą całą sytuację kontaktowałam się z psychologiem i odbywałam kilka spotkań, aby wiedzieć jak mogę dotrzeć do tych dzieci oraz sprawić, aby czuły się dobrze. Mój narzeczony również z takiej pomocy korzystał, gdyż nie wiedział jak ma radzić sobie z byłą żoną, poza tym bardzo martwi się o dzieci. Mój narzeczony wielokrotnie próbował porozmawiać, dojść do jakiegoś kompromisu, niestety bezskutecznie, nawet podczas mediacji żadne porozumienie nie zostało zawarte, gdyż matka dzieci wycofała się ze wszystkiego co było ustalone.

Wiemy, że kiedy dzieci nie są wydawane ojcu bardzo często po chwili są zawożone do dziadków lub spędzają czas z wujostwem. Pod adresem zamieszkania dzieci dochodziło do interwencji policji również z powodów nocnych libacji alkoholowych. W związku z takimi sytuacjami oraz patologicznego kłamania i przeinaczania rzeczywistości, bojąc się o dzieci mój narzeczony zgłosił sprawę do MOPRu.

Panie w Ośrodku nie były zbyt życzliwe komentując cyt. ”jest pan mężczyzną i z kobietą nie potrafi sobie pan poradzić?” czy „w tej sytuacji to my nie pomożemy, bo to nie jest sprawa dla MOPRu”.

Dlatego napisaliśmy pismo do Pani Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i dopiero zostało wszczęte jakieś postępowanie. Niestety nie wiemy na jakim obecnie jest to etapie, pismo zostało złożone w maju, a sytuacja nadal jest bardzo napięta i jedyne co wiemy, to to, że pracownik ośrodka podobno był na rozmowie, na którą wcześniej się umówił z matką dzieci.

Wczoraj mój narzeczony ponownie nie spotkał się z dziećmi na wakacje. Powinny przebywać u niego dwa tygodnie. Narzeczony zauważył, że dzieci są wycofane i smutne, kiedy zwykle cieszyły się na jego przyjazd. Dzisiaj próbowaliśmy skontaktować się z pracownikiem MOPRu prowadzącym sprawę, jednak kontakt ten był dość utrudniony, dopiero po kilku godzinach starań narzeczony dowiedział się czegokolwiek.

Psycholog rozmawiał z dziećmi, ale nie stwierdził nic nieprawidłowego w ich zachowaniu. Rozmowa była przeprowadzana w domu pod obecność matki, oboje dobrze wiemy, że dzieci przy matce zachowują się inaczej niż same.

Niejednokrotnie podczas rozmowy telefonicznej na wideo bały się coś powiedzieć, bo matka stała z boku, a kiedy dzieci są u nas a ich matka dzwoni często nie mają ochoty w ogóle rozmawiać. Swoją drogą takie telefony zdarzają się na każdej wizycie (jeżeli w ogóle dzieci są wydawane), jest to jak sama matka powiedziała “kontrola ojca” dzieci, gdyż musi wiedzieć wszystko co robią, gdzie są i z kim (czy są jakieś osoby oprócz ich ojca). Narzeczony próbował dowiedzieć się od pracownika co może jeszcze zrobić, jednak nie uzyskał żadnej informacji. Martwi nas to “rozpatrywanie sprawy” przez MOPR, ponieważ przy ostatniej wizycie była żona narzeczonego dała mu wyraźnie do zrozumienia, że jego zgłoszenie niewiele pomoże, gdyż umie rozmawiać z pracownikami MOPRu i mówić, co trzeba.

Z moim narzeczonym nikt nie chce rozmawiać. Mam wrażenie, że sprawa jest z góry przesądzona bo to przecież “zawsze były mąż się mści na żonie”, a w rzeczywistości w większości przypadków jest odwrotnie.

Wiemy, że matka dzieci ma doskonałą zdolność przeinaczania rzeczywistości, podczas obecności obcych osób (policja lub inne osoby kontrolujące), udając ofiarę podczas kiedy tak na prawdę jest sprawcą. Naprawdę obawy co do przeprowadzonej kontroli mamy bardzo duże, a chodzi nam o dobro dzieci.

Dzisiejszego dnia ponownie narzeczony napisał pismo do Pani dyrektor MOPR, opisując sytuację, nasze obawy oraz pasywność ze strony prawników. Nie wiemy co możemy jeszcze zrobić. Mój narzeczony praktycznie całkowicie stracił wolę jakiegokolwiek działania. Wszystko czego próbował nie przyniosło żadnego rezultatu. Chciałabym pomóc mojemu narzeczonemu, ponieważ widzę jak on cierpi tęskniąc za dziećmi, ale i martwi się o synów. Wcześniej zdarzało się, że jadąc po dzieci nawet nie mógł się z nimi przywitać i wracał do domu z płaczem. We wrześniu tego roku odbędzie się sprawa w sądzie o kontakty z dziećmi ze względu na to, że nie jest to realizowane zgodnie z wyrokiem innego sądu. Niestety boję się, że to niewiele pomoże.

Była żona mojego narzeczonego czuję się osobą bezkarną, uważa, że skoro wychowuje dzieci to niezależnie od wyroków sądowych to ona może jedynie decydować o tym, czy dzieci będą widziały się z ojcem czy nie.

Dodatkowo nikt nie jest w stanie jej przemówić do rozsądku, gdyż uważa, że jako jedyna ma rację, poza tym wiele sytuacji przeinacza na swoją korzyść i nawet starszy z synów zaczął zauważać, że z mamą jest coś nie tak, opowiadał, że sam nie wie o co mamie chodzi.

Dzieci tak naprawdę są tak jakby pionkami w grze i grając na ich emocjach, wpajając im różne nieprawdziwe rzeczy do głowy odreagowuje frustrację na swojego byłego męża. Patrząc na to wszystko z boku zaczęłam po prostu działać, gdyż mój narzeczony jest już tak zrezygnowany, że nie ma sił na jakiekolwiek działanie. Kiedy próbował coś z tym robić, ciągle tylko słyszał komentarze w swoim kierunku oraz, że dzieci zawsze są przy matce w pierwszej kolejności dlatego musi się przyzwyczaić, bo on jest tylko ojcem i nie ma na nic wpływu.

Kiedy pojawia się jakaś iskierka nadziei entuzjazm szybko opadał, ponieważ nawet wyrok sądu jest niewystarczający, aby matka dzieci zaczęła w końcu umożliwiać dzieciom kontakt z ojcem. Proszę o jakąś poradę co mogę jeszcze zrobić, aby pomóc w takiej sytuacji?

Kategorie
Porady

Dobry Tata szuka Dobrej Mamy, czyli jak po przejściach wybrać najlepszą. Sprawdzony sposób

My tatowie alienowani, nękani i prześladowani przez kobiety bardzo często postanawiamy już nie wiązać się z nikim. Niektórzy jednak nadal lubią kobiety i mają nadzieję, że nie wszystkie są takie, jak ich agresywna i wściekła ex.

Mężczyźni często narzekają, że panie charakteryzują się dużym stopniem materializmu. Znane są przypadki, gdy na portalach randkowych ilość kontaktów mężczyzn, którzy wstawili siebie z drogim samochodem lub z wakacjami w Dubaju, szybowała w górę. To prawda, nie miejmy jednak niewiastom tego za złe, bo tak każe im postępować ich gadzi mózg. Natura powoduje, że kobieta instynktownie wybiera samca, który będzie im i ich (nie w 10%) potomstwu w stanie zapewnić bezpieczeństwo. To znaczy w obecnych czasach pieniądze. Pierwotne instynkty każą im motywować mężczyznę do finansowego rozwoju, dzięki któremu uwiją dobre gniazdko. W dalszej perspektywie wszystko zależy od tego, jak i czy nasza wybranka potrafi to robić skutecznie i subtelnie. Bo my lubimy być motywowani. Inteligentnie.

Zdarzają się przypadki skrajne, gdzie jedynym i głównym celem samicy są zasoby faceta. Taka kobieta jest jak wielka pijawka, której zawsze mało. Ciągle znajduje kogoś, kto ma więcej, lepiej i dalej. Nieustannie kaprysi, marudzi i narzeka, bywa nawet agresywna i ucieka się do rękoczynów, gdy jej koleżanka pojechała na droższe wakacje.

Kobiety są świetnymi aktorkami. Trudno przewidzieć takie zachowanie na początku. Dotąd nie wymyślono sposobu, jak poznać się na takim charakterze zawczasu.

My taki sposób odkryliśmy. I jest bardzo skuteczny

Otóż w fazie zalotów, gdy wszyscy udają, że są piękni, młodzi i bez problemów. Gdy ekscytacja wchodzi na wysoki poziom. Są pierwsze buziaki i przytulania (mniej lub bardziej głębokie 😉 musisz powiedzieć sobie nagle: Stop!

Będziesz musiał kłamać. Ale te kłamstwa na tym etapie są niezbędne dla zachowania spokoju i równowagi w przyszłości. Po związaniu się z panną możesz stać się już bezbronnym łupem. Kłamstwo możemy uznać zatem w tym przypadku za rodzaj altruistycznego wybiegu wobec siebie.

Musisz powstrzymać wszystkie swoje instynkty, pragnienia i zagrać va-bank. Zablefować. Opowiedz swojej nowej fascynacji, że straciłeś masę pieniędzy na giełdzie, że niebawem musisz sprzedać dom, mieszkanie, samochód, cokolwiek. Jesteś spłukany, stałeś się bankrutem, masz długi i zaczynasz wszystko od nowa.

Teraz patrz na jej twarz i zapamiętaj co powie. Pierwsza jej reakcja może zdradzić prawdziwe zamiary i ujawnić rzeczywisty cel jej znajomości z tobą. Jeśli zachowa się przyzwoicie i powie coś w rodzaju:

„Nie martw się. Poradzimy sobie i razem przez to przejdziemy. George Foreman też stracił wszystko i się odbił. Dziś jest milionerem znów”.

Jest duża szansa, że to właściwa kobieta. I może to być ta jedyna pani twojego życia.

Jednak nie poprzestawaj na obserwacji pierwszej reakcji. Bądź czujny. Patrz, co się będzie działo dalej. Jeśli zacznie coraz rzadziej się z Tobą spotykać. Mieć mało czasu. Będzie zapominać odpowiadać na Twoje telefony, gdy wcześniej oddzwaniała natychmiast. Niczym ucięty nożem banan straci dużą część swojego entuzjazmu na Twój widok. To wiedz, że właśnie uratowałeś się przed znacznie większymi problemami w przyszłości. Zaoszczędziłeś mnóstwo czasu, pieniędzy i nerwów.

I co najważniejsze, jesteś znów bezpieczny i przede wszystkim wolny!

Każde rozwiązanie tej sytuacji spowoduje, że to ty wygrywasz.

Kategorie
Inicjatywy

Alienacja rodzicielska. Szczyt szczytów niegodziwości

Szczyty Alienacji Rodzicielskiej – inicjatywa cechująca się tzw. działaniami miękkimi. Zatroskani rodzice, babcie, dziadkowie, ciocie, wujkowie i kuzynostwo wspinają się na góry i wzniesienia niosąc w eter wieść o smutku jaki powstaje podczas rozłąki z kochanym dzieckiem.

Głównym ich zadaniem jest uwrażliwienie społeczeństwa na problem alienacji rodzicielskiej i promowanie zmian prawnych, w szczególności tzw. Druku Senackiego 63. Wiedza opinii publicznej o przemocy psychicznej (znęcaniu się) na dzieciach, rodzicu i innych izolowanych członkach rodziny jest w dalszym stopniu niedostateczna. Politycy ciągle niezbyt aktywnie zajmują się tym problemem.

Dzięki akcjom SAR, rozgłaszanych dotychczas także w niektórych mediach lokalnych, świadomość ta jednak wzrasta. Społeczność SAR liczy w tej chwili około 1500 osób. Ostatnio zdobyli dzielni wojownicy tego ruchu Babią Górę. Pogoda była okropna, mimo to dotarli na szczyt szczęśliwie i podzielili się z wszystkim filmikami i zdjęciami, które można obejrzeć na ich fanpage na Facebooku.

Oprócz wdrapywania się na góry społeczność przeprowadza różne challenge integrujące środowisko alienowanych rodzicielsko osób i ich sympatyków. Tak więc jest STEP FOR KIDS, jest akcja ze zdjęciami osób wspierających Druk #63, są liczne spotkania na żywo.

175966554 504135170604671 1569419260688450239 n – Alienacja rodzicielska. Szczyt szczytów niegodziwości
Na zdjęciu Tomasz Urbański

Ważnym elementem każdego przedsięwzięcia SAR jest poświęcanie minuty ciszy dla ofiar alienacji rodzicielskiej, w tym patronki naszego stowarzyszenia w budowie Hani z Kłodzka.

Inicjatywa fajna, przyjazna i warta polecenia każdemu, kto lubi aktywnie spędzać czas, dobro dzieci leży mu w sercu, przy tym chce zmieniać świat oddolnie i obywatelsko, działając w celu rozwijania się naszego społeczeństwa, także pod kątem lepszego prawodawstwa dla dobra naszych dzieci.

Specjalnie dla wielbicieli gór i Szczytów Alienacji Rodzicielskiej mamy dobry sklep z dobrymi okazjami:

Kategorie
Nauka

Alienowanie rodzicielskie i alienacja rodzicielska. Definicje

1. Alienacja rodzicielska to stan psychiczny (alienowanie rodzicielskie to działanie), w którym dziecko – zwykle takie, którego mama i tata są zaangażowani w konfliktową separację lub rozwód – silnie sprzymierza się z alienującym rodzicem (najczęściej matką) i odrzuca związek z drugim rodzicem, najczęściej z ojcem (i/lub dalszą lub bliższą rodziną) bez logicznego uzasadnienia.

Lorandos, D., Bernet, W. (Eds.) (2020). Parental Alienation – Science and Law.

Warshak, R.S. (2010). Divorce Poison: How to Protect Your Family from Badmouthing and Brainwashing

2. Wyalienowanie rodzicielskie to dynamika rodzinna, w której jeden rodzic (najczęściej matka) angażuje się w zachowania powodujące bezzasadne odrzucenie drugiego rodzica (najczęściej ojca lub bliższą, dalszą rodzinę). Te zachowania nazywane są „rodzicielskimi strategiami alienacji” lub „rodzicielskimi zrachowaniami alienacji”.

Baker, A.J.L., Sauber, S.R. (2013). Working with Alienated Children and Families: A Clinical Guidebook

3. Dla dziecka biopsychospołeczno-duchowe skutki alienacji rodzicielskiej są druzgocące. Alienowane dziecko i rodzic, poprzez izolację i odmowę kontaktu, są poddani niezwykle okrutnemu znęcaniu się […] Jako forma maltretowanie dzieci, alienacja rodzicielska jest poważną kwestią związaną z bezpieczeństwem dziecka, ponieważ podważa podstawową zasadę sprawiedliwości społecznej dla dzieci: prawo do poznania swoich rodziców i opieki przez ich oboje. Smutna rzeczywistość jest taka, że ​​rodzice, którzy niszczą naturalne uczucia swoich dzieci do drugiego rodzica, wyrządzają poważne, nieodwracalne i tragiczne szkody.

Heitler, S., posted February 1, 2018. Used by permission of the author and Psychology Today.

4. Alienację rodzicielską można zaklasyfikować jako psychologiczne zagrożenie dobrobytu dziecka wynikające z nadużycia opieki rodzicielskiej, które wykorzystuje stosunek zależności dziecka.

Boch-Galhau, W.v. (2018), Parental Alienation (Syndrome) – A Serious Form of Psychological Child Abuse. Mental Health Fam Med 14:725-739.

5. Czy wszystkie dzieci narażone na alienację rodzicielską stają się wyobcowane?

Nie. Nie wszystkie dzieci są wyobcowane, a już na pewno nie od razu. Alienacja to proces.

Czy wszystkie dzieci, które odrzucają rodzica, są alienowane rodzicielsko?

Nie. Niektóre dzieci, które odrzucają rodzica, robią to z realistycznych powodów opartych na zachowaniu odrzuconego rodzica. Te dzieci są określane jako realistycznie wyobcowane.

Czy w niektórych przypadkach łączy się alienację rodzicielską i odsunięcie się dziecka od rodzica?

Tak. Nazywa się to przypadkami hybrydowymi.

Czy specjaliści ds. zdrowia psychicznego, prawnicy, pracownicy socjalni, nauczyciele i lekarze ogólnie uznają alienację rodzicielską i podejmują odpowiednie decyzje i środki, aby pomóc dotkniętym chorobą dzieciom i rodzinom?

Nie. Wśród specjalistów zajmujących się zdrowiem psychicznym i prawników brakuje wiedzy na temat alienacji rodzicielskiej i stopnia jej szkodliwości.

Harman, J., Biringen, Z., (2017). Parents Acting Badly: How Institutions and Societies Promote the Alienation of Children from Loving Parents

Alienowanie rodzicielskie. Wybrana przez społeczność najlepsza definicja:

6. Alienowanie rodzicielskie to proces, którego celem jest zniszczenie więzi rodzic-dziecko (najczęściej tata-dziecko ale także bliższa/dalsza rodzina-dziecko ). Izolacja może polegać na fizycznym utrudnianiu kontaktów, lub działaniach psychologicznych (zastraszanie dziecka, oszczerstwa, wyśmiewanie, manipulowanie). Ofiarą alienowania rodzicielskiego nie tylko staje się dziecko, ale także dorosły członek rodziny (najczęściej tata), któremu spotkania z dzieckiem są utrudniane lub całkowicie zablokowane przez alienatorkę/alienatora. Alienowanie rodzicielskie to przemoc psychiczna – znęcanie się nad dzieckiem i alienowanym dorosłym (najczęściej tatą).

Dobry Tata – Jan Kowalski


Kategorie
Sprawa 43

Sprawa 43 – Dobry Tata – powrót z emigracji

Moja sytuacja wygląda następująco. Mieszkałem z żoną w Londynie przez 5 lat. Postanowiliśmy wrócić do Polski. Najpierw ona zjechała, a potem ja. Gdy pojawiłem się w domu wyszły na jaw kłamstwa i zdrady mojej żony. Gdy się o tym dowiedziałem kazała mi się wyprowadzić z domu.

Cały czas mi utrudnia życie. Nie widziałem się z synem w ostatnią sobotę. Nie chciała pozwolić na nasze spotkanie. Pisałem i prosiłem ją i nic. Jesteśmy nadal małżeństwem. Żona złożyła pozew o alimenty. A właściwie był to pozew o zaspokajanie potrzeb rodziny, czyli także jej dzieci z poprzedniego związku. Miałem płacić na nią i na trójkę dzieci 1200 zł. Żona ma dwie córki z poprzedniego małżeństwa, na które pobiera 1000 zł alimentów. Ten jej pozew na pierwszej rozprawie został zmieniony przez sędziego na alimenty dla syna, bo ona sama nie wiedział, co chce dokładnie. Mam mieć następną sprawę w maju.

Nie jestem w stanie jej płacić takich alimentów. Myślę, że robi to wszystko żeby mnie zniszczyć i żeby ukryć, żeby nie wyszło na jaw, jaką jest kobietą. Nie chce mi oddać naszych wspólnych rzeczy jakich się dorobiliśmy w Anglii. Nie chce mi za nie zapłacić połowę. Nie wiem co mam robić. Po rozprawie o alimenty chciałem złożyć pozew o rozwód z jej winny. Utrudnia mi kontakty z synem, nie mogę się z nim swobodnie spotykać. Jednak, gdy jestem jej potrzebny i mam drugą zmianę, to przez cały tydzień zawożę i przywożę syna ze szkoły do jej domu, bo ona wtedy jest w pracy.

Co mogę zrobić w danej sytuacji? Czy powinna mi zapłacić zadośćuczynienie za to co wyprawia? I co z moim synem?

Kategorie
Wydarzenia

W Łodzi Marsz – 25 kwietnia to Dzień Świadomości Alienacji Rodzicielskiej

Na stronie FB Dobrzy Tatowie z Łodzi i okolic organizują się w Marsz z okazji Światowego Dnia Świadomości Alienacji Rodzicielskiej, który odbędzie się oczywiście 25 kwietnia 2021 r. Start o godzinie 10:45 przy Kościele pw. św. Wojciecha.

Inicjatorem wydarzenia jest Pan Robert Poczta, który wszystkich zachęca do aktywnego uczestnictwa w nim.

“W związku z dużym deficytem świadomości społecznej odnośnie alienacji rodzicielskiej organizuję przemarsz osób, które są dotknięte tym problemem oraz ludzi solidaryzujących i popierających senacki projekt druku 63.

Alienacja rodzicielska to forma przemocy psychicznej (znęcanie) wobec dziecka i najczęściej ojca w postaci izolowania ich przez matkę po rozstaniu. Należy też zwrócić uwagę że nie tylko rodzic jest izolowany od dzieci, ale także często zdarza się, że również babcia i dziadek (wujkowie, ciocie, kuzynostwo) ze strony alienowanego rodzica są wykluczani z życia dziecka.

W wielu przypadkach rodzic, pomimo postanowienia Sądu w sprawie zabezpieczenia kontaktów z dziećmi/dzieckiem, nie może wyegzekwować swoich praw. Wszelkie instytucje w obecnym systemie zdają się być bezradne i nie potrafią wysankcjonować postanowień sądów.

W Senackim projekcie Ustawy DRUK 63 jest zapis o opiece naprzemiennej, równoważnej w przypadku rozwodu lub rozstania rodziców. Znajduje się w nim korekta kodeksu karnego odnosząca się do art. 207 kk, który mówi o znęcaniu. Wielu psychologów takich jak choćby np. Kaja Lelonek (specjalistka w zakresie psychologii związków międzyludzkich) zwraca uwagę na to, że każde dziecko ma prawo do obojga rodziców oraz że każda izolacja od bliskich niesie ze sobą, często poważne skutki zdrowotne, które mogą ujawnić się także dopiero w dorosłości.”

Adres zbiórki:

Kościół pw. św. Wojciecha
Rzgowska 242, 93-317 Łódź
Tel.: 42 646 76 85

Dobry Tata wspiera i patronuje akcji.

Więcej na stronie wydarzenia:

https://www.facebook.com/events/458669701824641/